niedziela, 11 marca 2018

wykopać

Chyba przyjdzie mi robić szambo, bo sąsiad nie zgodził sie na podłączenie do jego studzienki kanalizacyjnej, do najbliższej komunalnej jest ok.100m, szacunkowe koszty wybudowania tego przyłącza mnie dobiły  Szambo to niby żaden kłopot ale to jedyna rzecz która mnie wkurza. Ponadto koszt wywozu szmba (u mnie 14 zł za m3) jest kilka razy większy od kosztów odprowadzenia ścieków kanalizacją. Ja osobiście gdybym tylko miał możliwość pdłączenia się do kanalizacji to wlasnymi rękami (to tak w przenośni, bo chyba lepiej zatrudnić malą koparkę) wykopałbym nawet 200 m rowu żeby tylko pozbyć się szamba.

NIe moge mieć POS, bo za mała działka. Zostaje szambo.
Napiszcie mi, jak to jest miec szambo?Czy w codziennym życiu się to odczuwa,tzn.czy trzeba jakoś czyścić, czegos dodawać do szamba?Co ile czasu sie je opróżnia, ile to kosztuje? JAkie macie szamba? U nas gliniasta ziemia, b. wysoki poziom wód gruntowych. Jakie szambo na 5-6 osobową rodzinę?
1. Niczego nie dosypuje bo używam zmywarki i innych silnych detergentów i żadne bakterie nie mają sensu.
2. Wiem mniej więcej co ile trzeba opróżniać, więc zaglądam w odpowiednim momencie i stwierdzam czy to już, zamawiam szambonurka i po sprawie.
3. Mam szybkozłączki od szamba w ogrodzeniu, więc nie musze być w domu jak szambonurek przyjeżdża.
4. Mam szambo rozmiaru 6 mkw mieszkam tylko z mężem i opróżniamy je mniej więcej co 5 tygodni. Jedno opróżnienie kosztuje mnie prawie 100 PLN.
5. Szambo wybija jak się nie pilnuje terminów opróżniania lub jak nie jest szczelne i nabiera wody. Czerpanie przez szybkozłączki powoduje, że   przepychanie kanalizacji Warszawa rozprzestrzenianie sie przykrych zapachów jest zminimalizowane. Poza tym można stać w bezpośredniej okolicy nawet pełnego szamba i nie czuje się żadnego przykrego zapachu.
Mam jakieś mgliste wspomnienia z dzieciństwa, że szambo wybijało, nie można sie było bawić na podwórku, a jak je opróżniali to straszny był zapach....mnie zrobili studzienkę 55m. od domu. w 3 dni wykopaliśmy rów w dwie osoby. nasz koszt to tylko 55m. rur pcv. nie pamiętam jednak ile to wyniosło. zastosowałem tylko rury szare zamiast tych pomarańczowych bo o wiele taniej wyszły. ponadto kupiłem je u miejscowego producenta z małym rabatem i bez watu. moja rada to kopać te 100m. i będzie spokój do końca życia.

wypompowanie

w kanalizacji, w domu nie wykonano pionu odpowietrzającego. do kanalizy podłączone WC (blisko muru zewnętrznego) zwężenie kanalizy, wanna, umywalka, pralka. Pytanie czy można wykonać pion przed domem i w domu nie będzie rozchodził się zapaszek?
Czy lepiej od WC wyprowadzić kanalizę przez mur i wzdłuż muru w górę?.
Nie ma możliwości poprowadzić pionu w domu stąd pytanie.Wentylacja powinna być podłączona na końcu pionu, ponad ostatnim podłączeniem, inaczej nie będzie spełniać swej funkcji. Może wychodzić przez ścianę, ale pamiętaj, że z jej wylotu wydobywać się będzie smrodek, więc lepiej tego nie robić w okolicy okien.Obecnie mój brodzik (jego rant) znajduje się na wysokości 25 cm, ponieważ odpływ mam dość wysoko.są takie rzeczy - około 500zł.
W sumie mała skrzynka. Musiałbym poczytać opinie tych, którzy tego używają.
Gdyby zdało egzamin, to może mógłbym ją schować jakoś pod posadzkę i przekopać na nowo kanalizację jedynie w łazience,
a nie w całym domu.
Wówczas brodzik by miał odpływ z prawidłowym spadem do pompy, która pompowałaby wodę do spadu wyższego. zastosować zwykłą pompe od pralki do spuszczania wody.. u mnie tak ma wujek zrobione odpływ wody na wysokości ok 50-60cm przy zlewie... zrobil sobie brodzik.. a ze to stara kamienica.. to sąsiad z dołu nie da przez sufit zejść rura.. to dana jest rura od syfonu 50..ok 1m i redukcja i pompa.... pompa podłączona jest po przez włącznik hermetyczny.. i jak do brodzika naleje sie ok 10cm wody.. to sie pstryka włącznik i pompa zaczyna pracować wyrzuca woda do odpływu juz tak chodzi ok 4-5 lat.. i 2 pompa jest ... a koszt pompy to gratis
Będę miał w domu osobę niepełnosprawną, która nie będzie w stanie pokonać takiego schodka 25 cm.jesli nie da sie zejsc nizej, bo spadek  przepychanie rur Warszawa rury musi byc zachowany, to sa pompo-rozrabniacze do pchania wody/sciekow "pod gorke". najczesciej uzywane do toalet (stad te rozdrabniacze) ale pewnie cos podobnego do samej wody tez powinno byc. niestety raczej takie rozwizania nie sa zbyt tanie 
poszukaj pod haslami "agregat pompujacy, pompo-rozdrabniacze, przepompownie."
Chciałbym zatem zrobić brodzik równo z podłoga (aby np wjeżdżać wózkiem).
Musiałbym przekopać cały dom i obniżyć odpływ na całej linii, a chciałbym tego uniknąć.
Jest jakieś inne rozwiązanie? Słyszałem o jakichś pompach do ścieków, ale żadnych konkretnych informacji niestety nie znalazłem.

odprowadzenie

Zobacz czy rura odprowadzająca ścieki jest zanurzona w ..płynie szamba ...
Miałem podobny problem , rura była wprowadzona poziomo dość wysoko do zbiornika ,przedłużenie kolano + 1mb do dołu dało dobry efekt i po kłopocie .
Odpowietrzenie instalacji sanitarnej najlepiej wykonać zew wszystkich pionów .
Po podłączeniu do kanalizacji w domu co kilka dni pojawia się zapach szamba (ścieków, nieczystości). Wcześniej dom był podłączony do szamba i nieprzyjemny zapach był tylko po opróżnieniu szamba przez 1 dzień i to nie zawsze.
Teraz jak dom jest podłączony do kanalizacji co kilka dni pojawia się niesamowity smród. Największy jest w WC na parterze. Jaka kanalizacja?
Grawitracyjna, podcisnieniowa, czy nadcisnieniowa?
Podcisnieniowa potrafi solidnie zassać razem z woda z brodzika, syfonu itp. Ciut za mala wentylacja pionu mogla dobrze dzialac z szambem, ale z podcisnieniowa juz niestety nie. SAm to przerabialem, a hytryulik-partacz zrobil wentylacje rura 50mm.

Czy jak smierdzi z kibla to w rzeczonym kilbu jest woda?
Czy w rzeczonym kiblu jest kratka wentylacyjna?
Skad konkretnie ten smrod pochodzi?
Mam wentylacje rura 50mm. Tak w kilbu jest woda i jest kratka wentylacyjna. Kanalizacja jest ciśnieniowa. Na podwórku też śmierdzi od kilku dni chyba z rury wywiewnej która znajduje się jakiś 1 metr poniżej dachu. Wcześniej tego nie było.
Co może być przyczyną? Jak to naprawić?

niedziela, 3 grudnia 2017

temat

Co innego kiedy słońce grzeje przez okna a zupełnie co innego jak ta sama ilość energii jest akumulowana w podłodze...
Ćwiczyłem takie rozwiązanie że podłączałem kable ogrzewania holu bezpośrednio do fotowoltaiki i w ciągu dnia nie było szans aby jakoś zauważalnie wzrastała temperatura pomimo że w podłogę szło ok 10kWh...coś w tym może być. na pewno lepiej w podłogę niż WM w tej mojej sytuacji. podłoga się podgrzeje niewiele (temperaturowo, energii może być sporo ze względu na masę), więc nie będzie miało to wielkiego wpływu na temperaturę powietrza. za to będzie komfortowo do późnych godzin nocnych i znacznie opóźni załączenie grzałki. grzanie powietrza to duży skok temperatury, a potem spadekMam dwa boilery 100l w zimie jedn grzany kotłem drugi wstępnie podgrzewa kolektor praktycznie całą zimę utrzymywana w nim jest temperatura 20*C zdarzały się przypadki wstępnego podgrzania wody do 45*C. Pewnie lepiej było by na fabrycznym chińskim niż grzejniku pomalowanym jedynką Też myślałem aby wykorzystać to ciepło za rekuperatorem. Tylko jak zrobić tania nagrzewnicę z małymi oporami.
Jak dokręcę jeszcze kilka paneli do dachu to wrócę do tego tematu...

bezchmurnie

Ja nie piszę o sprawności tylko o procentowej wydajności panela PV w dzień pochmurny.
Słońce w dzień bezchmurny daje 1000W/m2. Przy pełnym zachmurzeniu (białe niebo) daję ok 100W/m2.
Tak więc panel PV w dzień pochmurny średnio (zależy od typu) daje 10% swojej nominalnej mocy.
To z pewnością więcej niż ZERO otrzymywane z kolektorów cieczowych.Kolektor cieczowy ma ok 80% sprawności więc jest nawet w takich warunkach ok 400% sprawniejszy od panela fotowoltaicznego...Czyli kolektory cieczowe mają sprawność 80% tylko ciepła z tego mamy może 10% bo reszta ucieka gdzieś bokiem.Idzie zima więc proponuję zrobić pewien eksperyment...
Któregoś pochmurnego dnia kiedy wentylacja żłobków będzie leżał śnieg połóż na nim rano dwa kawałki blachy , jeden czarny a drugi biały...
Wieczorem daj znać czym się różnią... twierdzę, że w zimie w pochmurny dzień taki cieczowy kolektor nie produkuje ciepła które można użyć.
Co z tego że ciepło pojawi się w kolektorze kiedy do użytkownika nie dochodzi bo jest tracone po drodze. Ale to nie jest problem braku generowania energii a złej konstrukcji samego kolektora jak i całej instalacji która nie jest zaprojektowana do wspomagania ogrzewania...
To co widzisz często na dachach jest przystosowane do wspomagania CWU w okresie poza grzewczym...
W sprzedaży raczej nie ma systemów które od początku do końca są zaprojektowane do wspomagania ogrzewania...
dla mnie ogrzewanie takim kolektorem cieczowym byłoby prawie OK. tzn. można by to podpiąć do podłogówki czy WM, wystarczyłaby temperatura zasilania max. 30°C, tylko jest jedno "ale". taką temperaturę miałbym z kolektora gdy świeci słońce, a gdy świeci słońce to generalnie mój dom nie potrzebuje ogrzewania . takie dogrzewanie w słoneczny styczniowy dzień pewnie podniosłoby mi temperaturę wewnątrz do 27°C (bywało, że miałem w styczniu 25°C i uchylałem drzwi do nieogrzewanego pomieszczenia gospodarczego w celu schłodzenia domu . a grzanie bufora do wyższej temperatury powodowałoby spadek sprawności układu
A to że panel fotowoltaiczny coś tam generuje w dzień pochmurny to sobie można darować bo jest tego tyle co kot napłakał...
To dokładnie tak jak panele PV.
One mają sprawność 100% tylko 80% elektronów ucieka gdzieś bokiem.
Czy Ty w ogóle wiesz co to jest sprawność?
Problemem jest bardzo słaba izolacja termiczna takiego komercyjnego systemu przez co traci większość energii kiedy próbujemy uzyskać wyższą temperaturę...

niedziela, 10 września 2017

czysty

Wiec kiedy za oknem przez kilka dni nie bedzie słońca, a temperatury będą grubo na minusie, to ta energia opożni moment, kiedy trzeba bedzie włączyć ogrzewanie.  jak wyjdzie trochę słońca to naładuje Ci silkę o gr.24cm? Dobrze że można pomarzyć.
W domu pasywnym tak jak nie raz już pisałem to uważam że tylko czysty prąd ma sens więc w pomieszczeniach z dużymi oknami od południa promienniki ciepła, a w pozostałych kable grzewcze i termostat w każdym pomieszczeniu no chyba że jakieś można na jednym pociągnąć to wtedy inna sprawa, trzeba indywidualnie podejść do tego. Myślę że 20-21* w domu spokojnie wystarczą a dokładność +0,5/-0,2 będzie dobra. Nie odzyskasz bo nie gonisz do pieca i go nie załączasz tylko sam będzie od razu reagować gdy to poczuje bo ustawisz temperaturę i mniej więcej tego będziesz się trzymać. Gdy temperatura będzie grubo na minusie to zwiększą się straty a ściany oddawałyby gdyby ich temperatura była wyższa niż powietrza a tak nie będzie bo Twój system CO na to nie pozwoli bo by Ci było zimno. Stabilizować temperaturę będą Ci działówki a nie ściany zewnętrzne. Nie zrozumiesz dopóki byś nie miał porównania.
Wiosną skróci okres grzewczy. jest komfort w domu pasywnym a korzystając z drugiej taryfy nie wiem czy jest komfortowo. Nawet dom 3l ma małe potrzeby a jaki sens jest grzać w nocy? Ja nie jestem przekonany że warto ograniczać się do taryfy nocnej bo jak to lubicie pisać dom jest dla mnie a nie dla taryfy.
Wtedy ją odzyskasz.  Pisałeś wyraźnie i kilka razy, że silka pożera ciepło, które jak już wejdzie to się z niej się nie wydostanie. To bzdura do kwadratu i do tego się odniosłem.
Nie jestem ekspertem, ale w naszym klimacie nie jesteś w stanie wybudować domu, który nie potrzebowałby dodatkowego źródła ciepła. Wyobrażam sobie, że taki dom musiałby gromadzić energię w lecie żeby oddawać w zimie, ale takie magazynowanie energii jest bardzo słabo osiągalne. Można też mieć liczną rodzinę i mieszkać na małej powierzchnie klimatyzacja - to bardziej realne ale niekomfortowe. Nawet jak wstawisz jakieś super nowoczesne okna z szybami, które zmieniają swoje g, to i tak jesteś zależny od słońca, a pamiętam niejedną zimę, gdzie tego słońca było na lekarstwo.

ocieplony

Ja tych 10 cm nie wymyśliłem. Linkowałem wyżej opracowanie, w którym tłumaczą dlaczego akurat te, w przybliżeniu 10 cm. W domu w którym słońce nagrzewa akumulację a w nocy oddaje ona ciepło, w wymianie bierze udział te około 10 cm. Myślę, że różnice temperatury będą bardzo małe ale ilość energii już całkiem całkiem. Jak Ty nawet nie umiesz zrozumieć, że za tym murem nośnym, który akumuluje, jest izolator w postaci powiedzmy 30cm styropianu, i że nie ważne czy ściana akumulacyjna będzie miała 12 czy 24 cm to straty z niej . Pojemność tych ścian może być różna, ale strata na zewnątrz z nich będzie identyczna, a nie jak tobie się wydaje, że silka np. 18cm pochłonie z wnętrza ciepło i będzie je pchała na zewnątrz przez styropian. BK 24cm zrobi tak samo, tyle, że sam jest lepszym izolatorem, więc wolniej będzie przewodził to ciepło, a poza tym o wiele mniej go zakumuluje.Odczuwam i wolałbym silkę. Niemniej jednak BK ma większą pojemność cieplną niż szkielet. I jeszcze odnośnie wystarczającej akumulacji w posadzce, to uważam, że jest ona niewystarczająca. Ciepłe powietrze idzie do góry, ogrzewa strop, a jeśli ten jest dobrze ocieplony to nie straci tej energii, tylko wypromieniuje kiedy będzie zimno. Ściany mają podobnie, tylko gorzej, a podłogę rozgrzać powietrzem to trzeba cudu. ale pozwól, że się ustosunkuję. Otóż jasne dla mnie jest, że ściany zewnętrzne z BK będą miały mniejsze U od silki przy tej samej ilości izolacji i co za tym idzie taki dom zużyje mniej energii na ogrzewanie. Większa akumulacja nie zrekompensuje większych strat przy silce w ścianach zewnętrznych. Oczywiście trzeba by to policzyć dla konkretnego przypadku, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa jest to prawdą. Wiem że energia nie znika bo to niemożliwe. Przy U=0,1W/m2 różnica to 0,3*-0,5*. Nie wiem skąd wziąłeś 0,1.
OZC nie stworzono dla domów pasywnych tylko dla domów wymagających CO więc pod to musi być to uproszczone.Chodziło mi o to że nie wykorzysta się tego tak jakby się chciało w domu pasywnym. Rozpatrujesz dom pasywny jako energooszczędny który po prostu dzięki lepszej izolacji mniej zużyje energii a to nie cała prawda. PASYWNY, jak sama nazwa mówi ma ogrzać się pasywnie czyli nie przez to że sztucznie go naładujesz dzięki CO a potem dom będzie dłużej oddawać ciepło bo wtedy więcej się zużyje niż dom potrzebuje a to doprowadzi do przegrzewania. Może to niewiele jak o pół czy cały stopień będzie cieplej ale to jest strata bo większa dT.  tu nie chodzi o sztuczne ładowanie, tylko o zyski od słońca. ciekawe jaką dT będziesz mieć w lekkim domu kiedy mocniej przygrzeje i przegrzeje powietrze o kilka stopni.
poza tym jakie sterowanie zastosujesz, żeby temperatura była stała z ogromną dokładnością?
Wiem że nie masz domu pasywnego ale to jest prawie pasywny a to też można zaliczyć do "nadających się do dyskusji". Zejście niżej to nie żadna filozofia. Dałbyś więcej okien od południa i byś zszedł z zapotrzebowaniem bez problemu lub okna z szybami o g=63% i wtedy też byś się załapał.